SKĄD WIEMY O MITOLOGII GRECKIEJ ?
Dodane przez pakuly dnia Marzec 24 2012 15:23:16
Istnieje wiele materiałów źródłowych umożliwiających poznanie mitologii greckiej:
1. poezja okresu archaicznego i klasycznego tworzona przede wszystkim na użytek uświetnienia uroczystości religijnych lub uczt arystokratów. Należy tu wymienić:
- Iliadę i Odyseję Homera, a także Hymny homeryckie
- Theogonię Hezjoda
- dramaty Ajschylosa, Sofoklesa, Eurypidesa i Arystofanesa
- lirykę chóralną Pindara i Bakchylidesa

2. prace historyków (np. Herodota, Diodora Sycylijskiego) i geografów (np. Pauzaniasza, Strabona), którzy w trakcie swoich podróży spisywali zasłyszane opowiadania i historie.
3. traktaty mitografów próbujących w sposób naukowy opisać i pogodzić ze sobą często sprzeczne poetyckie wersje mitów. Jako przykład może posłużyć dzieło Apollodorosa z Aten, Bibliotheke.
4. poezja hellenistyczna oraz rzymska pozbawiona znaczenia religijnego, mająca charakter czysto literacki, zawierająca jednak wiele istotnych informacji. Do tej kategorii należy zaliczyć:
poetów hellenistycznych Apolloniosa z Rodos, Kallimacha
poetów rzymskich Hyginusa, Owidiusza, Stacjusza, Valeriusa Flaccusa, Wergiliusza
późnoantycznych poetów greckich Nonnosa, Kwintusa ze Smyrny

5. powieści Apulejusza, Gajusza Petroniusza, Lollianusa i Heliodora z Emesy
Rozszerzona zawartość newsa
TEORIE O POCHODZENIU MITÓW

Autorzy starożytni, np. Herodot, głosili teorię, że Grecy całość swoich wierzeń zapożyczyli od Egipcjan. Pisarze chrześcijańscy twierdzili z kolei, że helleński poganizm opierał się na Biblii w mocno zniekształconej formie. W XIX i XX w., w wyniku badań archeologów i lingwistów, poglądy na temat pochodzenia mitów greckich zostały zweryfikowane.

Z jednej strony językoznawcy wskazują, że część bóstw, podobnie jak język grecki, wywodzi się od ludów indoeuropejskich. Grecki Zeus, jest utożsamiany z łacińskim Jupiterem, sanskryckim Djausem, germańskim Tyrem, z kolei Uranos z sanskryckim Warunem. W innych przypadkach bliskie podobieństwo w charakterze i funkcjach poszczególnych bóstw wskazuje na wspólne pochodzenie, jednak brak lingwistycznych analogii nie pozwala tego jednoznacznie stwierdzić (np. Mojry i nordyckie Norny).

Z drugiej strony archeolodzy udowadniają, że duża część zapożyczeń ma swoje źródło w cywilizacjach Azji Mniejszej i Bliskiego Wschodu. Kybele jest doskonałym przykładem zapożyczenia z kultury Anatolii, zaś Afrodyta swoją rolę w greckim panteonie oraz wizerunek w ikonografii zawdzięcza bóstwom ludów semickich: Isztar i Astarte.

Badania materiałów źródłowych ujawniają wiele warstw, np. w wątku pobocznym mitu o dwunastu pracach Heraklesa występuje Tezeusz. Podobnie jak opowiadania odnoszące się do plemiennych eponimów pokazują one proces wchłaniania mitologii jednej tradycji przez drugą oraz przenikania się różnych kultur.

Część naukowców, oprócz źródeł indoeuropejskich i bliskowschodnich, podejrzewa, że część zapożyczeń pochodzi z kultury i wierzeń wciąż słabo znanych ludów prehelleńskich: minojczyków oraz pelazgów. Teorie te wydają się być zasadne szczególnie w odniesieniu do bóstw chtonicznych oraz bogiń matek. Inni naukowcy, w trzech generacjach bogów wymienionych w Teogonii Hezjoda (Uranos, Gaja itd.; tytani; bogowie olimpijscy), dostrzegają odległe echo konfliktów między społeczeństwami trzech głównych kultur greckiej cywilizacji: Minojczykami, Mykeńczykami i Hellenami.

Znaczące podobieństwa pomiędzy utworem Hezjoda a mitologią Hurytów i ich bóstwami Anu, Kumarbi i Teszubem uprawdopodobniają tezę, że Teogonia jest raczej adaptacją mitów huryckich niż uporządkowanym opisem wydarzeń historycznych. Widoczne są również podobieństwa między generacją wczesnych bogów (Chaosem i jego potomstwem) i Tiamat, bohaterką eposu Enuma elisz.

Zwolennicy psychologii Junga (np. Karl Kerényi) są zdania, że źródłem mitów (jak i marzeń sennych) są uniwersalne archetypy. Pomimo że nie wszyscy zgadzają się z interpretacją mitów w oparciu o psychologię Carla Gustava Junga, jak czynią to Karl Kerényi czy Campbell, nie sposób jednak nie zgodzić się z poglądem, że mity wykazują podobieństwo do snów w dwóch aspektach: nie są spójne (przynajmniej w szczegółach) oraz, podobnie jak sen składający się z sekwencji wydarzeń, są często odbiciem chwilowego doświadczenia obecności bóstwa, rodzajem epifanii, które musi zostać przełożone na opowieść.